poniedziałek, 2 czerwca 2014

grill na pocieszenie





W życiu bywa różnie. Kiedy myślisz, że masz wszystko, czego potrzebujesz do szczęścia, ktoś tam na górze grozi palcem i wylewa na Ciebie kubeł zimnej wody. Zostajesz wtedy bez niczego. I tylko powroty do rodzinnego domu cieszą jak dawniej. Później jakoś się układa. Pieczesz kolejne ciasto, czytasz zaległe książki, poznajesz nowych ludzi... I tak mija dzień za dniem...


W końcu robisz grilla, który wychodzi całkiem fajnie. I cieszysz się wtedy z małych rzeczy. 


Ten grill LOTUS to cud nad cudami! Po pierwsze jest mały i zgrabny, po drugie ma świetny pokrowiec, dzięki któremu można go zabrać na piknik, po trzecie, czwarte i piąte - jest ładny, można go myć w zmywarce i co najważniejsze -  idealnie nadaje się do domu i na balkon bo jest bezdymny! I nie jest to żaden wpis sponsorowany! Za wspaniałą nagrodę dziękuję najlepszemu KUKBUK-owi. 



A na grillu proste szaszłyki w trzech wersjach: 1) pierś z kurczaka + ananas 2) pierś z kurczaka, ziemniak, cebula, kiełbasa podsuszana 3) kuleczki wieprzowo-wołowe + mozzarella. I tak, mozzarella niestety się roztapia - mimo tego, że grillowana była krótko, ponieważ kuleczki wcześniej podsmażyłam na patelni. Do mięsa dodałam wędzoną paprykę, przyprawę Jamie Oliver BBQ Seasoning oraz czerwoną cebulę i czosnek. 


A cała reszta to przepisy 'na oko'. Poncz - cydr lubelski (pisałam o nim tutaj) + vin santo + owoce sezonowe. Sałatka - brokuł + jabłko + czosnek + prażony słonecznik i orzechy włoskie + sól i pieprz. Sałatka druga - kuskus + czerwona cebula + pomidor +ogórek + szczypiorek + czosnek + pesto bazyliowe (z Lidla). Ananasowy talerz -ananas + białe wino + mięta utarta z cukrem i do lodówki wszystko. Sernik jaglany (Pola, dzięki za przepis!) z małymi modyfikacjami - duży kubek kaszy jaglanej ugotowanej na mleku sojowym + biała czekolada - wszystko miksujemy i dodajemy 3 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w wodzie, wylewamy do formy i do lodówki na 2 godziny, zmiksowane truskawki (ponad 0,5 kg) gotujemy na małym ogniu aż trochę zgęstnieją, 4 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w wodzie i wylewamy na zastygniętą kaszę, do lodówki! 



A wszyscy, którzy dotarli do końca w nagrodę ;) mogą zagłosować na mojego bloga w plebiscycie Najsmaczniejszy Blog Małopolski ---> głosuj. Każdego dnia można oddać 5 głosów, liczę na Was! DZIĘKUJĘ!

2 komentarze:

  1. A jakie soczyste, kolorowe, wesołe zdjęcia! Zamawiam takie wpisy raz w tygodniu! Ten grill mnie zainteresował - ale w zasadzie jak on działa, prąd gaz węgiel? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest naprawdę fantastyczny ;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...