piątek, 30 marca 2012

home sweet home



Czasami udaje mi się zaspać.I dzisiaj właśnie jest taki dzień. Jedynym plusem jest to, że mam więcej czasu na piątkowe pakowanie i sprzątanie. Po prostu super. No ale, nie ma tego złego...  Szybkie prasowanie, weekendowe porządki i jedziemy do domu. Jeszcze tylko gdzieś musimy zjeść, gdzieś kupić kilka niezbędnych drobiazgów i w drogę! Do domu/Rodziców wracamy raz na miesiąc i jest fajnie. A w domu smakołyki od rana do wieczora, wizyta w ulubionej księgarni, wycieczka do Ostravy na zakupy i ikeowskie hot dogi! I wiele innych przyjemności. Takie właśnie są moje plany na weekend. Może i nudne, ale dla mnie OK! I to bardzo. A żeby nie było tak 'nudno' przyszły weekend spędzamy w Czeskim Krumlovie

A majówka?Jakie macie plany? U nas majówka w tym roku wyjątkowa. Zostajemy krakowskimi turystami ! Odwiedzimy kilka nowych jedzeniowych miejsc. W planach Konfederacka 4 (odsyłam do Mimi), papuamu i pewnie ukochana cukiernia Adama Gesslera. A wlaśnie! Muszę Wam pokazać Smaki na 52 tygodnie - chociaż książka mnóstwo razy pojawiała się w sieci. I może opowiem o toskańskich smakach? Pewnie kupię jeszcze coś nowego - to też opowiem. Kusi mnie książka Przepisy z mojego ogrodu. Przeglądałam też wczoraj Prosto i presto - część pierwszą i drugą, ale takie za kolorowe jak dla mnie. Chociaż może warto dla samych przepisów? A i jeszcze Zapach świeżych malin - znacie? Chciałam kupić, ale nie lubię kredowego papieru. Tak już niestety mam.


Miłego weekendu!


środa, 28 marca 2012

a wieczorem pieczemy serowe muffiny



Czekają książki i kolejne smakołyki. Do tego mniej lub bardziej wiosenny Kraków i nowe miejsca. Niestety dalej nie mam jak zrzucać zdjęć z aparatu (mam nadzieję, że po weekendzie wszystko wróci do normy). Na szczęscie mam taki folder, w którym czekają 'awaryjne' wpisy. Dzisiaj zapraszam na serowe muffiny, które piekłam jakiś czas temu. Upieczone wieczorem, idealnie nadają się na śniadanie. Można je potraktować jak zwykłe bułeczki, a można dodać do ciasta szynkę/kiełbasę i wtedy mięsny wkład mamy już w środku. U mnie oczywiście to i to. Polecam!



serowe muffiny sztuk 12

2 i 1/2 szklanki mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
1 szklanka startego sera
1 i 1/4 szklanki mleka
1 ubite jajko
90g roztopionego i wystudzonego masła

dodatki: podsmażone kostki kiełbasy/paseczki szynki, pomidory suszone, zielona cebulka

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Mieszamy mąkę, proszek, sól, ser, szynkę/pomidory/kiełbasę. W drugiej miseczce mieszamy mleko, ubite jajko i masło - wlewamy do miski z suchymi składnikami. Dokładnie mieszamy, a następnie napełniamy foremki. Pieczemy ok. 20 minut. Zjadamy jeszcze ciepłe na kolację albo czekamy do śniadania. Smacznego!




czwartek, 8 marca 2012

niedziela - to i owo




W taki pochmurny i męczący dzień jak dziś, marzę tylko o słonecznej niedzieli. W niedzielę dłużej śpimy i jemy leniwe śniadanie. Chodzimy też na starocie. A potem kawa. Ostatnio polubiliśmy cukiernię Adama Gesslera. Zamawiamy ciastka i coś do picia. Mój numer jeden to ptyś. Ma tyle pysznego kremu, że nie jestem w stanie go zjeść, a to już coś znaczy! Jest dobrze. W niedzielę pieczemy też ciasto. Może być marchewkowe. A mogą być ciasteczka... No i oczywiście leniuchujemy. Lubię takie dni! Lubię słoneczne niedziele!

poniedziałek, 5 marca 2012

Cecylka Knedelek - część trzecia (ostatnia)


Przed nami ostatnia część Cecylki. Tym razem mam dla Was niebieski tom. Nie chcę nikogo zanudzić kolejnymi opowieściami, więc będzie krótko i na temat.



Po pierwsze: tom 3 jest tak samo dobry jak poprzednie.
Po drugie: tym razem jest to kuchnia brązowo - złota, kuchnia żółto - pomarańczowa oraz kuchnia kolorowa.
Po...

  • na końcu książki znajdziemy gąskowy poradniczek i wiele dobrych rad: śniadanie jedz jak król, kolację zaś - jak żebrak. Nie połykaj jedzenia, tylko je gryź. Usta wycieraj serwetką, a nie obrusem czy rękawem. Nie wypluwaj pestek bezpośrednio na obrus lub podłogę,

  • moi faworyci: domowe pasty, kolorowe sałatki, marchewkowe ciasto, złote kotlety (jajka, bułka, mleko, cebulka, zioła, serek topiony), zupa ziemniaczana, andruty z sosem toffi,

  • mam wrażenie, że poprzednie tomy były odrobinę ciekawsze-jeśli chodzi o przepisy,

  • taka jesienna ta książka, chociaż kilka wiosenno-kolorowych przepisów jest.

Tym właśnie krótkim opisem żegnamy się z Cecylką Knedelek i wszystkimi mieszkańcami Starego Knedelekowa. Może jeszcze kiedyś tam wrócimy, ale póki co - chwila odpoczynku. Co za dużo... ;)




Książka kucharska dla dzieci - Cecylka Knedelek - Tom II, Joanna Krzyżanek, 2007, twarda oprawa, 170 stron.



Do zobaczenia za tydzień! Będzie perełka - obiecuję!



- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...