niedziela, 29 maja 2011

Dan Lepard, leniwa niedziela i nagroda w konkursie


Dzisiaj będzie o wielkim Mistrzu. Dan Lepard i jego chleby. 


Jego książka The handmade Loaf jest jedną z kilku, które napisał. Jest zbiorem przepisów, wspomnień oraz fotografii z chlebowych podróży po świecie. 





Odwiedzimy między innymi Szwecję Ukrainę, Francję i Rosję. 

Poznamy tradycyjne przepisy. Krok po kroku dowiemy się, jak upiec idealny chleb. Pomogą nam w tym zdjęcia, a przede wsyztskim porady i opisy. 




  
Ponad 80 przepisów, które sprawią, że nawet takie chlebowe beztalencie jak ja - będzie miało ochotę upiec swój pierwszy chleb na zakwasie. 







Książka to nie tylko chleby, ale również bułeczki, krakersy oraz grissini. Idealne źródło wiedzy oraz inspiracji dla wszystkich rozpoczynających swoją przygodę z wypiekaniem chleba. Dla tych, którzy pierwsze kroki mają już za sobą - ciekawe opowieści, wartościowe porady, ale przede wszystkim rewelacyjne przepisy samego Mistrza! 


 192 strony, oprawa miękka. Wydawnictwo Octopus, rok 2004, nowa, cena 70 zł + wysyłka.
Written and photographed by Dan Lepard



SPRZEDANE


leniwa niedziela 







nagroda w konkursie my personalized cookbook 

www.dotcomgiftshop.com 

czwartek, 26 maja 2011

pokaż mi swój przepiśnik, a powiem Ci, kim jesteś :)) KONKURS


Nawiązując do poprzedniego wpisu OFICJALNIE ZAPRASZAM DO ZABAWY! 
Zasady są proste!

Wystarczy zrobić zdjęcia i opisać swój notatnik z przepisami. Osoby posiadające bloga proszę o poświęcenie jednego wpisu przepiśnikowi, osoby bez bloga proszę natomiast o wysłanie zdjęć na maila. Wszystkich biorących udział w zabawie proszę o zostawianie komentarza z adresem mailowym/lub linkiem pod dzisiejszym wpisem.



Zabawa trwa do  końca czerwca! ZAPRASZAM!

Najpiękniejszy przepiśnik zostanie nagrodzony cudem związanym z tematem konkursu :)) więcej szczegółów wkrótce... :) 

 

środa, 25 maja 2011

personalized cookbook - recipe organiser

Jestem bardzo ciekawa, co robicie z Waszymi ulubionymi przepisami? Gdzie je zamieszczacie? Jak o nie dbacie? 




Ja mam swój mały organizer - taki kołonotatnik ze specjalnymi przegródkami - w którym zamieszczam wycinki z gazet, ulubione przepisy. Jednak planuję przenieść się do segregatora ;) Przede wszystkim dlatego, że nie musiałabym maltretować moich gazetowych zdobyczy :) Profesjonalny organizer natomiast mam od roku. Początkowo nic w nim nie zapisywałam - było mi go po prostu szoda;) Tak mam z ładnymi zeszytami. I podejrzewam, że nie ja sama;) Chciałam Wam dziś pokazać co za cuda wymyślają za wielką wodą i tym samym zaprosić do zabawy :) Pokaż mi swój zeszyt z przepisami, a powiem Ci kim jesteś ;) Jeżeli chcecie pochwalić się swoimi notatnikami - to zapraszam do zabawy :) Wysyłajcie zdjęcia na mój adres mailowy, a ja zamieszczę je w kolejnym wpisie :) Liczę na Was! 



 http://blogit.realwire.com/media/recipeorganiser.jpg 



amazon.com


http://www.planetbake.co.uk




amazon.com



 amazon.com


amazon.com


http://www.giftsfromhandpicked.com/christmas-gifts/ktwo-recipe-file-organiser.html





amazon.co.uk



amazon.co.uk 


I co Wy na to? Pomysłów jak i wzorów jest mnóstwo. Ceny zróżnicowane od ok. 7funtów do nawet 20paru.. Fajne jest to, że zawsze możemy dokupić specjalne zamykane kieszonki, folie, przegródki czy też kartki. Ale czy warto? Może lepiej mieć swój jeden zeszyt, w którym przepisy zapisywała już nasza babcia? 




baking

Dziś bez zbędnych słów. Książka o pieczeniu: muffinki, ciasta, chleby, smakołyki na przyjęcia, a do tego słone cuda! Ponad 100 przepisów na 224 stronach. 














 224stron, oprawa twarda. Wydawnictwo Igloo Books, rok 2010, nowa, cena 65 zł + wysyłka.

POLECAM! BARDZO ŁADNY ALBUM 




Food photography and recipe development: Stockfood, The Food Image Agency

poniedziałek, 23 maja 2011

zapraszam na przyjęcie z Rachel Allen


Wstyd się przyznać, ale nie znałam Rachel wcześniej. Nie przeglądałam jej książek, nie oglądałam programów... Zaatakowana polską masówką - Jamie (lubię), Nigella (lubię), Gordon ciągle szukałam czegoś nowego (i nadal szukam). Szukam książek innych, ciekawych, ale przede wszystkim takich, w których miłość autora widać na każdej stronie...i w ten właśnie sposób trafiam na swoje małe cuda... 

Ktoś powie, że Rachel Allen jest tak samo oklepana w Anglii, jak Nigella w Polsce. I pewnie ma rację, ale dla mnie - i mam nadzieję, że dla niektórych z Was też - to nowość. Autorka, której książek nie znajdę na regałach z książkami, której książek nie kupuje się tylko dlatego, że wypada..że właśnie wydano najnowszą pozycję, a Boże Narodzenie za 2 tygodnie. 

W Polsce niestety (albo i stety) trzeba poszukiwać. Poszukiwać perełek, których akurat jakieś poczytne wydawnictwo nie podrzuciło nam pod samiuteńki nos. I ja właśnie kolejną perełkę znalazłam. Dla siebie, ale przede wszystkim dla Was. Bo pamiętajcie, że nie liczy się ilość, a tylko i wyłącznie jakość!

Rachel Allen- Entertaining at Home 





Książka Rachel, o której chcę dzisiaj to i owo napisać jest hmm...poradnikiem. Poradnikiem, dzięki któremu wszytskich zaskoczycie. Wasze przyjęcia i spotkania ze znajomymi nigdy nie będą już takie same. Mogę Wam to zagwarantować!




Brunches and lunches -  spotkanie z przyjaciólmi czy rodziną niekoniecznie musi oznaczać typową kolację. Jest przecież mnóstwo okazji do ucztowania i to o każdej porze dnia. Dla Rachel idealnym momentem jest brunch - leniwe, późne śniadanie. Bo przecież każdy ma ochotę na miłą i smaczną przerwę przed południem. Pomysły zwyczajne plus coś extra!



  
Citrus honeyed fruit, Lazy weekend Bloody Mary, Spinach soup with rosmary oil, Salade Nicoise, Penne with asparagus and Parma ham, Orange meringue roulade, apple and blackeberry bread and butter pudding

  
Casual meals - soptkanie z przyjaciółmi. Takie zwyczajne - bez powodu.  Piątkowy wieczór? A może wspólne oglądanie filmu? Dlaczego nie! Kiedy już nikt nie będzie miał ochoty na popcorn, to może: Chicken and olive tagine, Roasted vegetable coconut curry, a na deser Spiced poached pears albo Cherry custard pudding 


  

  
Eating outdoors - idealna pogoda! Pikniki, grille, obiady w ogrodzie..a może plaża? Albo chwila odpoczynku z przyjaciólką/przyjacielem na tarasie? Otwieramy okna i chociaż na krótką chwilę zapominamy o istniejącym świecie! Honey, mustard and ginger skewers, southeast Asian grilled fish, Garlic and herb mushrooms... Ja zakochałam się w Strawberries in rose wine, a jako danie główne Peaches with mascarpone, walnuts and honey..



   
Canapes and small bites - nie zawsze trzeba siedzieć przy stole. Czasami można wrzucić smakołyki na tacę i spacerować między gośćmi. Zamienić słówko o pogodzie, o sukience, w której przyszła nasza przyjaciólka... i wyskoczyć do kuchni po nową porcję przysmaków... Moroccan tomato and yoghurts shots, Crab, chorizzo and anchovy toasts, Smoked salmon tartlets.. slodkości? to może Mini coffee cupcakes? albo Pistachio and cranberry chocolates?



   
No i w końcu spotkania, w które chcecie włożyć więcej wysiłku. Ale nie za dużo! Ma być szybko i wykwintnie. Ciocia ma spaść z krzesła, a sąsiadka z drugiego piętra przyjść następnego dnia po przepis.

Small celebrations, Dinner parties, Larger gatherings, The buffet party 

Ale o tych cudach, przeczytacie już sami jeśli tylko będziecie mieli na to ochotę. Niesamowita ilość przepisów i pięknych zdjęć.  Smakołyki, na których myśl cieknie ślinka. Przyjęcia, o których się marzy.Polecam książkę z całego serca.



 350 stron, oprawa twarda. Wydawnictwo Harper Collins, rok 2010, nowa, cena 125 zł + wysyłka. 

POLECAM! 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...