KUP!cookbook czyta - Przemytnicy marchewki, groszku i soczewicy.

A! Obiecana niespodzianka! Od dziś w każdy poniedziałek u mnie, a w każdy wtorek na bobyy.pl będę recenzowała dla Was polską książkę kucharską. No i oczywiście mam nadzieję, że projekt Wam się spodoba. Trzymajcie kciuki! Zaczynamy!
Każdy z nas wie, że warzywa są zdrowe. Jednak nie każdy te warzywa lubi. I co wtedy? Faszerować się nimi na siłę? Nie jeść? Kupować multitabsy? A może po prostu zacząć je przemycać?!
Na taki właśnie pomysł przemycania zdrowych składników wpadła Monika i Maciej Szaciłło. W swojej książce Przemytnicy marchewki, groszku i soczewicy udowadniają, że kotlet wcale nie musi kojarzyć się z mięsem, a pierogi z zielonym nadzieniem są tako samo smaczne jak te z mięsnym farszem. Ale od początku..
Książkę chciałam kupić od razu jak ukazała się na rynku. Niestety przeraziła mnie cena - 45zł? W porównaniu z zagranicznymi pozycjami to dużo. Jednak książka ciągle za mną chodziła i będąc w każdej księgarni musiałam ją przejrzeć. No i przeglądałam, wynajdując kolejne powody, żeby nie wydać prawie 50zł stwierdziłam, że nie podobają mi się zdjęcia. Są przecież takie zwyczajne - ani podkolorowane, ani nie podane w niesamowicie wyszukany sposób. Każdy powód dobry... Książka dalej leżała na półce w księgarni...Aż pewnego dnia zobaczyłam Monikę i Maćka w dzień dobry tvn. Oglądając jakie przygotowują cuda, i jak smakowiecie są one podane, nie mogłam się im oprzeć. I w końcu kupiłam książkę...
Jak sami mówią, jest to książka kucharska dla całej rodziny. Skorzystamy z niej przemycając wegetariańskie potrawy dla dzieciaków, ale również dla znajomych na imprezie. Bo kto powiedział, że jedzenie (czy to imprezowe, czy codzienne) musi być nudne?
Każdy z rozdziałów to zdrowe, a przede wszystkim smaczne przepisy. Połączenia, które nie zawsze wydają się oczywiste. Potrawy, które nie wszyscy znają. Dzięki temu, możemy każdego dnia jeść warzywa podane w inny sposób. A jeśli nie możemy żyć bez mięsa, to wszystkie te zdrowe smakołyki mogą być przecież dodatkiem do dań mięsnych.
A co smacznego zjemy? W dziale dzięcięcym przemycając szpinak zjemy szpinakową pakorę z chleba albo pierogi ze szpinakiem. Pierogów to w ogóle będziemy jeść dużo - pierogi kuleczki, pierogi z czerwoną soczewicą, z suszonymi pomidorami czy też pierogi cukiereczki. Oprócz tych maleństw mamy różne pasty do chleba, naleśniki z mąki razowej, racuchy migdałowe z kaszy jaglanej a na deser pieczone jabłka z mascarpone.
A co zaprowonowała nam Monika z Maćkiem na obiad/kolację dla mniejszej lub większej liczby osób? Mamy socca (omlet) z tofu i grzybami, warzywa z rozmarynem, przeróżne zdrowe makarony (lazania z groszkiem i brokułami!), kokosowy kalafior, kotlety z soczewicy i pora, pomidory nadziewane kaszką kuskus. Ale żeby nie było tak zwyczajnie jest też sushi z ryżem jaśminowym, burgery z kotletami warzywnymi i pizza!
A i desery! Taka babeczka jaglana albo ciasto marchewko-pomarańczowe..mhmmm
Na każdej stronie mamy przepis + zdjęcia (takie malutkie zdjęcia co i jak też). Zdjęcia są różne - lepsze, gorsze, ale prawdziwe (robione przez autorów). Szkoda tylko, że nie są tak smakowite jak te cuda, które oglądamy w telewizji.
Przepisy podane w bardzo przystępny sposób, wszytsko opisane, więc o pomyłkę trudno. Podane składnki można bez problemu kupić w większości sklepów. Jakiekolwiek problemy można rozwiązać zaglądając do słowniczka.
Polecam książkę wszystkim tym, którzy znudzeni są swoim tygodniowym menu a równocześnie chcą jeść zdrowo i smacznie. Ponad 100 przepisó pomoże się Wam uporać z nudą w kuchni! Przymycajmy zdrowe jedzenie! Mimo tego, że sama długo nie mogłam się do niej przekonać, to teraz nie żałuję zakupu. Może nie jest to perełka, ale chyba najciekawsza pozycja jeśli chodzi o polskie książki wegetariańskie.
Przemytnicy marchewki, groszku i soczewicy. Monika Mrozowska-Szaciłło, Maciej Szaciłlo, Karolina Szaciłło. Wydawnictwo 1000 stopni, Warszawa 2009. Cena 45zł (można znaleźć taniej), dostępna w większości księgarni.
Zdjęcia udostępnione za zgodą autorów.
Ja również kupiłam ją od razu i muszę powiedzieć, że spodobała mi się właśnie za prawdę :))) czasem dobrze jest zobaczyć coś po prostu realnego , nie koniecznie pięknego :))) fajowe przepisy dla dzieci , dla mnie jednak troszkę mniej dostępnych składników ale również gorąco polecam , a Tobie Aniu baardzo dziękuję za takie cykliczne spotkania z książkami na punkcie których mam lekkiego bzika :))) pozdrawiam cieplutko ...
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł na taki cykl. Chętnie będę czytac i korzystać z recenzji przed zakupem książki. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńmonique - no wlasnie. Przynajmniej nie ma sie kompleksow jesli cos nie jest tak śnieżnobiałe jak na zdjęciu ;) Ja za to dziękuję, że jesteś i czytasz :) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńMammamisia - cieszę się i dziękuję :) pozdrawiam!
fantastyczny pomysł! często trudno znaleźć książkę, która przy bliższym poznaniu nie rozczaruje, a dzięki Tobie już będzie łatwiej ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Łyżka - mam nadzieję, że na coś się przydam ;) pozdrawiam i zapraszam częściej!
OdpowiedzUsuńSUPER sprawa! Ania niezastąpiona! Zawsze to wiedziałam. Trzymam kciuki.
OdpowiedzUsuńBuźka :*